Urząd Miejski w Żarowie
woj. dolnośląskie, powiat świdnicki

ul. Zamkowa 2, 58-130 Żarów
Jesteś na > Aktualności Sołtysi są zawsze blisko mieszkańców

  Aktualności

10-03-2026

Sołtysi są zawsze blisko mieszkańców

11 marca obchodzimy Dzień Sołtysa. To doskonała okazja, aby podziękować osobom stojącym na czele naszych sołectw za Ich zaangażowanie, pracę i troskę o lokalną społeczność.

Funkcja sołtysa to nie tylko reprezentowanie mieszkańców, ale także codzienna współpraca z mieszkańcami, wsłuchiwanie się w potrzeby wsi oraz inicjowanie działań, które służą jej rozwojowi. W tym roku szczególną uwagę chcemy zwrócić na tych, którzy po raz pierwszy podjęli się tej odpowiedzialnej roli. Początki w nowej funkcji to czas zdobywania doświadczenia, poznawania procedur, ale przede wszystkim budowania relacji z mieszkańcami i wspólnego działania na rzecz swojej miejscowości. Z tej okazji poprosiliśmy sołtysów pierwszej kadencji o krótką rozmowę. Opowiedzieli nam o swoich motywacjach, pierwszych doświadczeniach oraz planach na przyszłość.

Małgorzata Siemińska SOŁTYS ZASTRUŻA 

→To moja pierwsza kadencja w roli sołtysa. Największym wyzwaniem na początku była przede wszystkim niewiedza – co mnie czeka, z czym będę musiała się zmierzyć i czy podołam wszystkim obowiązkom. Towarzyszył mi stres, a nawet pewne przerażenie, bo to jednak duża odpowiedzialność za naszą miejscowość i mieszkańców. Z czasem jednak zaczęłam oswajać się z nową rolą. Każdy dzień przynosił nowe doświadczenia, a wsparcie mieszkańców i życzliwość innych osób dodały mi odwagi i pewności siebie. Dziś wiem, że choć początki były pełne emocji, to była to dobra decyzja.

→ Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że wcale nie trzeba wkładać w to wszystkiego ogromnym kosztem sił i nerwów. Wiele spraw przyszło naturalnie i płynnie. Obawiałam się, że będzie znacznie trudniej, a tymczasem z czasem wszystko zaczęło się układać. Ogromnym, bardzo pozytywnym zaskoczeniem było również wsparcie ze strony gminy oraz pracowników Urzędu. Zawsze mogę liczyć na pomoc, wskazówki i życzliwość, co daje poczucie bezpieczeństwa i pewności w działaniu.

→Mam wspaniałą Radę Sołecką – pięć zaangażowanych pań, a jak żartuję, za każdą z nich stoi jeszcze mężczyzna, więc tak naprawdę jest nas znacznie więcej. Dogadujemy się, wspieramy i wspólnie podejmujemy decyzje. Nie ma między nami zgrzytów, a dobra atmosfera przekłada się na efekty naszej pracy. Chciałabym, aby ta dobra współpraca i wzajemne wsparcie pozostały bez zmian. Mam nadzieję, że nasze sołectwo będzie się rozwijać – że uda nam się założyć Koło Gospodyń Wiejskich, że będziemy mieć świetlicę wiejską i że wspólnie stworzymy jeszcze więcej inicjatyw integrujących mieszkańców. Wierzę, że wszystko będzie szło w dobrym kierunku i że nasza miejscowość będzie miejscem coraz bardziej aktywnym i zintegrowanym.

→Wszystkim sołtysom życzę dużo siły i wytrwałości. Wsparcia ze strony rodziny, Rady Sołeckiej oraz gminy – bo to właśnie współpraca i wzajemna pomoc są fundamentem tej funkcji. Życzę, aby się nie poddawali, nawet gdy pojawiają się trudności, tylko konsekwentnie szli do przodu. Bo to właśnie determinacja i serce włożone w pracę przynoszą najlepsze efekty.

Alicja Piotrowska-Wąż SOŁTYS KALNA 

→Największym wyzwaniem było dla mnie szybkie odnalezienie się w nowych obowiązkach i przepisach – okazało się, że sołtys musi znać się trochę na wszystkim. Od spraw urzędowych, przez organizację wydarzeń, aż po… ocenę stanu każdej dziury w drodze. Pierwsze tygodnie to był intensywny kurs „Sołtys w praktyce”. Największym zaskoczeniem była liczba spraw, z jakimi mieszkańcy zgłaszają się do sołtysa. Ale to pokazuje, jak ważna i potrzebna jest ta funkcja.

→Współpraca z Radą Sołecką układa się na szczęście bardzo dobrze! Mieszkańcy są zaangażowani i chętni do działania, największe wsparcie mam ze strony naszego KGW, bez ich pomocy ciężko byłoby organizować zarówno większe wydarzenia, jak i dbać o ogólną prezencję wsi, ale i Rada Sołecka to świetny zespół – który łączy zarówno doświadczenie, jak i świeże pomysły, energię i co ważne, poczucie humoru. Bo bez tego ani rusz. 

→Widzę nasze sołectwo jako miejsce jeszcze bardziej zadbane, nowoczesne, ale wciąż z sąsiedzkim klimatem. Chciałbym, żebyśmy spotykali się nie tylko wtedy, gdy trzeba coś naprawić, ale też wtedy, gdy można razem świętować i po prostu miło spędzić czas. Do tego dążymy organizując różne wydarzenia począwszy od tych największych jak Dzień Ziemniaka po te mniejsze np. Pierwszy Dzień Wiosny, Dzień Kobiet czy zabawy dla dzieci. 

→Z okazji Dnia Sołtysa wszystkim sołtysom życzę cierpliwości i wyrozumiałości (zwłaszcza do telefonów późnym wieczorem lub bladym świtem). Dużo życzliwości od mieszkańców, skuteczności w działaniu oraz tego, by każda sprawa kończyła się szybciej niż się zaczęła.

Mateusz Kraszewski SOŁTYS POŻARZYSKA 

→ Największym wyzwaniem była dla mnie organizacja pracy w praktyce: dogranie współpracy z nową Radą Sołecką, która bardzo ambitnie podeszła do swoich zadań oraz ogarnięcie bieżących spraw w terenie – choćby takich jak: utrzymanie porządku i koszenie. Początek pokazał, że niektóre wyobrażenia trzeba szybko skonfrontować z realiami i po prostu ułożyć wszystko krok po kroku.

→Zaskoczyło mnie pozytywnie to, jak sprawnie wygląda współpraca z Urzędem Miejskim w Żarowie. Spodziewałem się bardziej formalnych i „urzędowych” barier, a w praktyce są jasne procedury wdrożenia, jest osoba do bieżącego kontaktu, a pracownicy, z którymi współpracuję, są otwarci i pomocni. To bardzo ułatwia działanie.

→Współpraca z Radą Sołecką układa się bardo dobrze. Z każdym miesiącem jest coraz lepiej. Budowanie zaufania to proces, ale jako mieszkaniec naszej wsi dobrze się w tej społeczności czuję i cenię sąsiedzkie relacje. Sytuacje kryzysowe zdarzają się rzadko, a gdy już są – staramy się rozwiązywać je spokojnie i rzeczowo.

→Chciałbym, aby Pożarzysko było jeszcze bardziej zintegrowaną społecznością: częściej spotykali się „na żywo”, spędzali czas razem i pielęgnowali sąsiedzkie relacje mimo tego, że technologia coraz mocniej wciąga nas w życie online. Marzy mi się też większe zaangażowanie młodszego pokolenia w sprawy sołectwa – żeby mieli poczucie, że to jest także ich miejsce i ich wpływ.

→Z okazji Dnia Sołtysa życzę zdrowych, uśmiechniętych mieszkańców – i takich, którzy chcą się angażować, bo wtedy nawet trudniejsze sprawy da się zrobić wspólnie.

Dawid Wochnik SOŁTYS SIEDLIMOWIC 

→Największym wyzwaniem było dla mnie samo odnalezienie się w zupełnie nowej roli. Nagle znalazłem się „po drugiej stronie” – to ja stałem się osobą, która wysłuchuje próśb i problemów mieszkańców, a następnie musi je przeanalizować i podjąć konkretne działania we współpracy z gminą. Kolejnym, bardzo ważnym zadaniem, było podjęcie próby zjednoczenia mieszkańców. Wiadomo, że w przeszłości bywało różnie, zdarzały się spory. Jako nowa osoba w sołectwie nie patrzę jednak wstecz – do każdego wyciągam rękę i nie oceniam przez pryzmat dawnych lat. Wierzę, że wspólnie z mieszkańcami jesteśmy na bardzo dobrej drodze, by budować jedność. Pozytywnie zaskoczyła mnie otwartość mieszkańców – to, że chcieli rozmawiać i od początku obdarzyli mnie zaufaniem. Z drugiej strony, zaskoczeniem była złożoność tej pracy. Wiele spraw, które z boku wydają się proste do załatwienia „od ręki”, w rzeczywistości wymaga czasu, procedur i cierpliwości. Rozwiązywanie problemów sołectwa to proces, który uczy pokory.

→Mogę śmiało powiedzieć, że współpraca z Radą Sołecką układa się dobrze. Osoby, które deklarowały pomoc jeszcze zanim dałem się namówić na kandydowanie, wspierają mnie do dziś, szczególnie w tych trudniejszych, krytycznych sytuacjach. Jestem im za to ogromnie wdzięczny. Cały czas staram się też zachęcać kolejnych mieszkańców do wspólnych inicjatyw. Choć aktywizacja grupy bywa trudnym zadaniem, nie poddaję się i wierzę, że razem możemy zdziałać więcej dla naszego wspólnego dobra.

→Widzę nasze sołectwo jako miejsce kwitnące współpracą życzliwych sobie ludzi. Moim głównym celem nie są tylko inwestycje materialne, ale przede wszystkim zbudowanie fundamentów opartych na relacjach i wartościach. Chciałbym, aby za kilka lat – niezależnie od tego, czy sołtysem będę ja, czy mój następca – w naszej miejscowości panowała atmosfera wzajemnego wsparcia.

→Sołtysom życzę przede wszystkim wytrwałości. To kluczowa cecha w tej pracy. Nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, ale naszym zadaniem jest nie odpuszczać mimo przeciwności. Wszystkim koleżankom i kolegom sołtysom życzę siły do działania i satysfakcji z każdego, nawet najmniejszego sukcesu. Wszystkiego dobrego!

Artur Bernatowicz SOŁTYS MARCINOWICZEK 

→Początki nie były dla mnie dużym zaskoczeniem. Najważniejsze było wdrożenie się w nowe obowiązki i bieżące sprawy sołectwa. Praca z mieszkańcami przebiega bardzo dobrze, tym bardziej, że z wieloma osobami znamy się od wielu lat. Nie było rzeczy, które szczególnie by mnie zaskoczyły. Jestem również mieszkańcem naszego sołectwa od 48 lat, wcześniejszy urząd sołtysa pełnił mój ojciec - Eugeniusz Bernatowicz, więc wiedziałem co się dzieje w naszej wsi.

→Współpraca z Radą Sołecką układa się bardzo dobrze. Są to osoby, z którymi znam się od dawna, dlatego łatwo jest nam się porozumieć i wspólnie działać na rzecz naszego sołectwa.

→Chciałbym, aby nasze sołectwo w kolejnych latach nadal się rozwijało i było miejscem zadbanym oraz przyjaznym do życia dla wszystkich mieszkańców. Mam nadzieję, że uda się zrealizować kolejne inwestycje i inicjatywy, które będą poprawiały komfort życia oraz sprawiały, że nasza miejscowość będzie się zmieniać na lepsze.

→Wszystkim sołtysom życzę przede wszystkim zdrowia, wytrwałości i satysfakcji z pracy dla mieszkańców. A także dobrej współpracy z ludźmi i wielu udanych inicjatyw dla naszych miejscowości.

Karolina Policht SOŁTYS MROWIN

→Zgadza się, jest to moja pierwsza kadencja, więc początki same w sobie były wyzwaniem. Jedno co zapadło mi w pamięci jako największe wyzwanie, to zapoznanie mieszkańców ze sobą w roli sołtysa, czyli osoby godnej zaufania i otwartej na potrzeby ludzi. Na szczęście relacja sołtys - mieszkańcy nawiązała się naturalnie i bezproblemowo.

→Praca sołtysa to ciągła gotowość to działania. A największym zaskoczeniem było dla mnie to, że w chwili, kiedy przestałam jako osoba być sama dla siebie, a zaczęłam być dla ludzi,to spotkałam się z ogromnym wsparciem ze strony mieszkańców - zaskoczyło mnie to jak wiele można zdziałać razem. Tak jak wcześniej wspomniałam mieszkańcy Mrowin są bardzo zgrani i pracowici. Zawsze chętnie biorą udział w działaniach na rzecz sołectwa, więc współpraca układa nam się bardzo dobrze. Jeśli chodzi o Radę Sołecką to powiem krótko - to są odpowiednie osoby w odpowiednim miejscu - zaangażowane, pełne pomysłów i energii, zawsze gotowe do działania. Taka współpraca to sama przyjemność. 

→Za kilka lat - widzę sołectwo Mrowiny jako społeczność zgraną i dążącą do założonego celu. Nasza wieś pięknieje w oczach i mam nadzieję, że w ciągu kilku lat zostaną zrealizowane wszystkie nasze założenia - czyli Mrowiny będą miejscem nie tylko pięknym, ale również bezpiecznym.

→To czego ja życzyłabym sobie jako sołtys, to dalsze sukcesy w drodze do rozwoju naszej wsi, a na sukces sołtysa składają się przede wszystkim zaufanie i wsparcie mieszkańców. Niech nasza współpraca układa się nadal tak dobrze jak teraz, a ze wszystkimi wyznaniami sobie poradzimy wspólnie. 

Rozmawiała Magdalena Pawlik